Punkt widzenia Vesper
*TRZASK!*
Głośny huk rozniósł się po całym domu.
Kreznik i ja jednocześnie odwróciliśmy się gwałtownie w stronę źródła dźwięku. To były tylko drzwi – zatrzaśnięte podmuchem wiatru z zewnątrz.
Zamrugałam, a moje napięcie lekko opadło.
"Otwórz je," mruknął głęboki głos Kreznika tuż przy moim uchu.
Musiałam przyznać, że miał niesamowity głos – rodzaj głosu, jakiego nigdy wcześn
















