Z perspektywy Vesper
Ta odpowiedź jej się nie spodobała. Podeszła bliżej Sorena, a wyraz jej twarzy złagodniał. – Soren, daj spokój. Dlaczego się tak zachowujesz? Przeniosłam się dla ciebie do innej szkoły. Chcę po prostu spędzać z tobą czas.
– Gwen, mówiłem ci, potrzebuję przestrzeni.
– Ale...
– Muszę lecieć. – Soren odwrócił się do mnie. – Chodźmy.
Wzruszyłam ramionami i ruszyłam przed siebie.
















