Z perspektywy Vesper
"Wiem, tato. Przepraszam..."
"Gdzie ty byłaś?" Jego głos przybrał na sile. "Dzwoniliśmy do ciebie od kilku godzin."
Wyciągnęłam telefon i spojrzałam na ekran. Dwadzieścia trzy nieodebrane połączenia. Piętnaście wiadomości.
Cholera.
"Masz pojęcie, jak bardzo się martwiliśmy?" kontynuował tata. Jego twarz była teraz czerwona, tak jak zawsze, gdy był naprawdę zdenerwowany. "Myśl
















