Z perspektywy Vesper
– Powiedziałam, że nie. Nie dam ci tego linku.
– Dlaczego nie? Daj spokój, to tylko strona językowa...
– Nie pomogę ci w tym. – Wstałam. – Odpuść, Leo.
Czułam, jak wzrok Kreznika wypala mi dziurę z boku twarzy. Ale kiedy na niego spojrzałam, jego wyraz twarzy nie zdradzał niczego. Żadnego zaskoczenia. Żadnych podejrzeń.
Tylko to samo spokojne, taksujące spojrzenie.
Jakby już w
















