Z perspektywy Vesper
Spojrzałam na whisky w mojej dłoni, obserwując, jak bursztynowy płyn chwyta blask księżyca.
Stoję prosto przed tobą. Twoja córka. Po dwudziestu trzech latach.
Ale nie mogłam tego powiedzieć. Jeszcze nie. Nie dopóki nie zrozumiem, co tak naprawdę wydarzyło się tamtej nocy. Nie dopóki nie dowiem się, kto zabił moją matkę i dlaczego mnie zabrali.
– Dziękuję, że mi pan o tym opow
















