POV Vesper
Czas się zatrzymał. Albo tylko takie miałam wrażenie. Jego usta były ciepłe i miękkie w zetknięciu z moimi i przez jedną, niemożliwą sekundę, żadne z nas się nie poruszyło.
Potem się odsunął.
Gapiłam się na niego. Nie mogłam się ruszyć. Mój mózg dostał całkowitego zwarcia.
To nie miało prawa się wydarzyć. W moim poprzednim życiu jako Vesper byłam zbyt zajęta podbijaniem watah i eliminow
















