Perspektywa Vesper
"Czekaj, to nie..."
Wilder i jego ekipa przeszli od agresywnego pozowania do jąkania się w ledwie spójnych odpowiedziach.
"Dobra, wystarczy."
Odezwał się w końcu Judas, który do tej pory milczał.
Uniosłam oczy, żeby na niego spojrzeć. Najpierw odwrócił głowę, zbesztając swoich kumpli z zespołu, by przerwali kłótnię. Potem zwrócił się do nas.
"Zostawcie to na tor." Głos Judasa b
















