Punkt widzenia Vesper
W połowie zbocza góry, wewnątrz ogromnej willi.
Siedziałam na kanapie w salonie. Ciotka Beatrice zdołała już otrząsnąć się z wcześniejszego szoku. Zrobiła dla mnie w kuchni kubek gorącego mleka i ostrożnie postawiła go przede mną.
W tym momencie wujek Roderick właśnie skończył rozmawiać przez telefon i wrócił do salonu.
Doskonale wiedziałam, co robił – organizował ludzi, któ
















