Perspektywa Vesper
A więc jednak mi się nie przewidziało.
Naprawdę tu był.
Kreznik miał na sobie czarny garnitur. Idealnie skrojony. Jego ciemne włosy były nienagannie ułożone. Wszystko w nim krzyczało: władza i bogactwo.
Na całej sali kasyna zapadła cisza. Ludzie przestali grać. Przestali rozmawiać. Wszyscy się gapili.
Ronan zatrzymał się na środku pomieszczenia. Jego wzrok omiótł tłum z zimną o
















