Z perspektywy trzeciej osoby
Silas posłał wściekłe spojrzenie w lusterko wsteczne, a jego szczęka zacisnęła się tak mocno, że na policzku drgnął mu mięsień.
– Nie mieszam osobistych relacji z innymi sprawami – oświadczył. Jego głos przypominał płaską, lodowatą ścianę. Odwrócił głowę od Rowana, wpatrując się tępym wzrokiem przez ciemne okno pasażera. Neonowe światła miasta mazały się za oknem bent
















