Aurelia wyglądała na niespokojną i wiedziałam, że coś zaprząta jej myśli. Chciała ze mną porozmawiać podczas kolacji, a ja domyślałam się, że trudno jej było poruszyć ten temat. Westchnęłam i odchrząknęłam, zwracając na siebie jej uwagę.
„Mówiłaś, że chciałaś o czymś porozmawiać” – przypomniałam jej.
Skinęła głową i przygryzła dolną wargę.
„Chodzi o Declana” – powiedziała szeptem. Rozejrzała się,
















