Skinął głową.
– Mój kierowca, Bronson, jest przed domem. Niech odwiezie cię do domu – zaoferował.
Pokręciłam głową.
– W porządku, wezmę Ubera – powiedziałam, wyciągając telefon z torby.
Położył dłoń na ekranie mojego telefonu, uniemożliwiając mi skorzystanie z niego.
– Nie wydawaj pieniędzy na przejazd, skoro oferuję ci go za darmo – powiedział spokojnie. – Bronson pamięta twój wczorajszy adres. P
















