– Znam cię już od jakiegoś czasu, Rhea. Mnie nie oszukasz.
– A co byś chciał, żebym powiedziała, Declan? Że nie czuję się dobrze? Że moja matka ma depresję i ledwo je? Czy to nie jest to, czego chciałeś? Żebym cierpiała? Więc dlaczego udajesz, że ci zależy, skoro oboje wiemy, że tak nie jest!
– Rhea! – pisnęła moja matka z progu, a jej oczy były wielkie i rozbudzone. – Jak śmiesz tak do niego mówi
















