Z perspektywy Rhei
Wszyscy profesorowie wiedzieli o mojej dysleksji?
Skąd w ogóle dziekan się o tym dowiedział? Wszyscy moi lekarze i terapeuci zapewniali mnie, że nikt spoza mojego otoczenia się o tym nie dowie. Nie chciałam, żeby zaczęli traktować mnie inaczej, jakbym była do niczego. Wyglądało na to, że moje obawy stawały się rzeczywistością. Wszyscy wiedzieli o moim zaburzeniu i teraz uważali,
















