— Czy ona naprawdę jest niegodna tego stypendium?
— Jej milczenie mówi samo za siebie!
— Dlaczego w ogóle się nie broni??
Uniosłam lekko głowę, mijając Meg; jej oczy były szeroko otwarte i pełne zmartwienia. Posłała mi mały, dodający otuchy uśmiech, gdy nasze spojrzenia się spotkały, i poczułam się odrobinę lżej, wiedząc, że mam w niej oparcie.
Wyszliśmy na zewnątrz i w milczeniu ruszyliśmy w stro
















