Byłam zaskoczona prośbą o wspólną kolację, a moje brwi poszybowały w górę, aż do linii włosów.
– Chcesz zjeść ze mną kolację? – zapytałam.
– Dla pani również wystarczy jedzenia, proszę pani – dodała pokojówka z szerokim uśmiechem na twarzy.
Spojrzałam z powrotem na Cala, by się upewnić; wyglądał w tym momencie tak drobno i niemal nerwowo. Zastanawiałam się, o co w tym chodziło.
– Mojego taty nigdy
















