– Przepraszam, co mówiłaś, kochanie?
Jej gniewne spojrzenie się pogłębiło.
– Idę do środka z Calem – warknęła, a jej oczy pociemniały z gniewu. Odwróciła się i ruszyła do domu, a Cal poszedł obok niej. Twarz Declana zbladła, gdy zdał sobie sprawę ze swojego błędu.
– Myślę, że powinieneś za nią pójść, amancie – powiedziała, krzyżując ramiona na piersi.
Nie zaszczycił mnie żadną odpowiedzią, ale szy
















