Punkt widzenia narratora
Telefon Declana zadzwonił. Mężczyzna wziął łyk swojej whiskey i odstawił szklankę na barze przed sobą, dając znak barmanowi, by przyniósł mu kolejną.
Odkaszlnął, zanim odebrał.
– Lepiej, żebyś miał dobre wieści – powiedział, nie witając się z osobą po drugiej stronie.
– Rhea wcale nie została zwolniona z pracy – mruknął podwładny Declana. – Udało jej się skłonić Cala do wy
















