Z perspektywy Rhei
– Och, cześć Rhea – powiedziała Aurelia, gdy tylko oswobodziła się z objęć Declana. Jej policzki były zarumienione, a uśmiech nie schodził z jej ust. Przeczesała palcami włosy i posłała mi zakłopotane spojrzenie, wkraczając do salonu.
Cal oderwał wzrok od swojej pracy domowej, by spojrzeć na siostrę.
– Jak wam idzie? – zapytała, zajmując małą kanapę po drugiej stronie pokoju. De
















