Gruby złoty łańcuszek drwił ze mnie. Masywny, fioletowy kamień przechwytywał światło żyrandola, rzucając załamane, kolorowe błyski na wypolerowane ściany korytarza. Kiedyś myślałam, że Declan po prostu zapomniał o tym naszyjniku. Błagałam o niego przez cały rok. To było zapierające dech w piersiach, drogie dzieło ze sklepu jubilerskiego w centrum miasta i pragnęłam go bardziej niż czegokolwiek inn
















