Harlan zaparkował samochód przed Posiadłością. Zanim Elias wszedł do środka, zostawił swoją torbę u pokojówek. Był zaskoczony widokiem wszystkich ochroniarzy w głównym holu, stojących ze spuszczonymi głowami.
Harlan złapał go za ramię i powstrzymał przed pójściem dalej, gdy usłyszeli wrzask Prezesa.
"JESTEŚ DO NICZEGO!"
Elias przełknął ślinę i rozszerzył oczy, gdy Prezes nagle przyparł Juliana
















