— Tak przypuszczam — Elias wzrusza ramionami. — Sam wciąż jestem tym zdziwiony. Ale naprawdę, proszę pana, traci pan ze mną czas. Nie mam nic wspólnego z tymi atakami. Do diabła, nawet dostałem kulkę — wskazuje na swoją bliznę po ranie. — Czy to nie jest wystarczający dowód?
Gideon wzdycha i przeczesuje palcami czarne włosy. — Nic nie powiedziałem. Po prostu sprawdzam możliwości.
Elias potakuje. —
















