Elias jęczy, gdy działanie środka znieczulającego zaczyna słabnąć. Czuje się tak, jakby miecz przebijał mu podbrzusze. Powoli otwiera oczy i zdaje sobie sprawę, że jego ręka jest podłączona do aparatury. Rozgląda się i krok po kroku dociera do niego, że jest w sali szpitalnej. Ale nie wygląda ona jak zwykły pokój, do jakiego jest przyzwyczajony. Nie, ten jest znacznie luksusowy.
Elias znów zamyka
















