Julian spogląda w dół i otwiera szeroko oczy, widząc błękitną koszulę Eliasa pokrytą krwią. „E... Elias?” Julian niemal mdleje, ale ochroniarz chwyta go za ramiona i szepcze: „Uciekaj”.
„Ale... mój Boże, on cię postrzelił...” Julian nie może złapać tchu, widząc krew wypływającą spod ubrań Eliasa. „O Chryste...”
„UCIEKAJ!” – tym razem Elias krzyczy i popycha Juliana w stronę drzwi. Tym razem nie je
















