— Ma pan gościa, proszę pana — ogłasza jeden ze strażników przy wejściu. Harlan parkuje samochód na zewnątrz, a Julian śpieszy, by otworzyć drzwi Eliasowi i pomóc mu wstać. Elias siada na wózku inwalidzkim, a Julian pcha go, aż docierają do dworu. Jego serce gwałtownie bije, gdy widzi Isadorę czekającą w ogrodzie. Ma Milo na rękach, a gdy tylko chłopiec dostrzega nadjeżdżającego tatę, wyrywa się i
















