— Może w twoim świecie — mruczy Elias. — W każdym razie, dziękuję za telefon, Lucindo. Do zobaczenia — rozłącza się i rzuca telefon na materac. — Pieprzona wiedźma.
Julian puka do drzwi i wchodzi do środka.
— Zrobiłem ci herbaty — stawia tacę na stoliku nocnym. Widząc gniew na twarzy Eliasa, pyta: — Wszystko w porządku?
Elias kręci głową.
— Nie ma się czym martwić. Dzięki za herbatę — obejmuje
















