Kelner przerywa im, oferując Julianowi martini. „To od tamtego pana. W czerwonej koszuli”.
Julian ogląda się i dostrzega mężczyznę unoszącego w jego stronę kieliszek. Odwzajemnia gest i jest już gotowy wziąć łyk, gdy Elias powstrzymuje go, chwytając za nadgarstek. „Nigdy się nie nauczysz?” – mruży brwi.
„O szlag!” Julian otwiera szeroko oczy, zdając sobie sprawę z tego, co zamierzał zrobić. Ostatn
















