"Chyba cię lubię".
Elias zamiera w bezruchu. Mocno zaciska dłoń na klamce i przełyka ślinę, próbując przyswoić wyznanie Juliana. Wie, że szef go pociąga, bo ten nie przestaje z nim flirtować, ale nie miał pojęcia, że to coś tak poważnego. Głos Juliana tym razem nie brzmi żartobliwie. Wręcz przeciwnie, wydaje się szczery.
Elias odchrząkuje i lekko odwraca głowę. Patrzy na niego kątem oka, zastanawi
















