— Czuję się dobrze — szepcze Nico do Gideona, po czym jego palce zaczynają figlarnie gładzić jego szyję i obojczyk. Gideon patrzy, jak Nico schodzi niżej, kręcąc tyłkiem na boki, aż dotyka podłogi. Następnie zaczyna się podnosić, zmysłowo muskając swoje nogi, uda, podbrzusze, aż po klatkę piersiową.
Gideon przygryza dolną wargę i zaczyna twardnieć. Musi przyznać, że Nico jest świetny w tej grze uw
















