Ludzie przyglądają się Harlanowi i Jasperowi, jako że są jedynymi mężczyznami w garniturach czekającymi na lotnisku — a dzień jest upalny. Wybiegli stąd natychmiast, gdy rano otrzymali telefon. Nie spodziewali się dzisiaj takiego przyjazdu.
— Czy pan Julian wie? — Jasper pyta Harlana, który kręci głową.
— Nie sądzę. Nie chcę sobie nawet wyobrażać jego reakcji.
Jasper chichocze. — Jakby chaos w rez
















