– ...Co?
Opuściłam ręce natychmiast i cofnęłam się z jego objęć.
– Czułeś coś do mnie? Jak przyjaźń? Bo w mojej głowie zawsze byliśmy przyjaciółmi, Cai. To ty temu zaprzeczałeś, pamiętasz?
Serce biło mi tak mocno, że czułam, jakbym zaraz miała zemdleć.
Ruszył w moją stronę, natychmiast zamykając przestrzeń, którą właśnie stworzyłam, i ujął moją twarz w dłoń, by zmusić mnie do spojrzenia na niego.
















