Walka wybuchła gwałtownie, gdy szybko zaatakowała nas grupa wilków.
Ku mojemu zaskoczeniu, Aleric zdążył już powalić dwa i brał się za trzeciego, zanim minęło zaledwie kilka minut.
Ale było ich o wiele więcej.
Wniosek był prosty: nie wygramy tego i oboje o tym wiedzieliśmy.
Miałam na sobie dwa wilki i jak dotąd dobrze sobie z nimi radziłam. Żaden z nich nie spodziewał się, że będę w stanie walczyć
















