Był tylko jeden wybór.
Tylko jeden, który pozwoliłby mi ocalić to niewiele, co mi jeszcze zostało. Spaliłam już mosty, zniszczyłam wiarę… zrujnowałam każdą szansę na życie, którego kiedyś tak rozpaczliwie pragnęłam. Niekoniecznie mogłam naprawić to, co już zrobiłam, ale kiedyś wierzyłam, że więcej rozlewu krwi nie jest sposobem na rozwiązanie problemów przeszłości, i to prawdopodobnie wciąż było
















