– To fałsz – powiedziałam, brzmiąc na o wiele bardziej wzburzoną, niż zamierzałam. – Nie ma mowy, żeby po świecie chodzili ludzie z… z boskimi mocami. To… to jest tak głupie.
To absurd. Szaleństwo. Jakiś żart.
Bo jeśli to było prawdziwe, oznaczało to, że moje życie było o wiele bardziej kontrolowane, niż początkowo zdawałam sobie sprawę. Że istniały tam moce o wiele bardziej zaawansowane niż tylko
















