Staliśmy przed Alfą w ciszy, podczas gdy on zerkał to na Alexandra, to na mnie.
– Dziękuję za oczekiwanie, Alexandrze... Ario – zaczął. Wciąż nie potrafiłam odczytać jego twarzy, a jego wyraz nie dawał mi żadnych wskazówek co do wyników.
– Rada i ja dyskutowaliśmy o tym bardzo długo, a wynikiem był... remis.
Moje usta otworzyły się w szoku, gdy wpatrywałam się w Tytusa. Remis? Co to w ogóle dla na
















