Siedziałam przy łóżku Alerica w szpitalu Złotego Ostrza, czekając już kilka godzin, aż się obudzi.
Ku mojej uldze lekarze powiedzieli, że w pełni wyzdrowieje pomimo wszystkiego, co się stało. Udało im się pomyślnie usunąć nóż i zszyć go, dopóki naturalna zdolność leczenia jego organizmu nie zacznie działać.
W każdej chwili mógł się obudzić... i tak właśnie się stało.
Otworzył powoli oczy, rozgląda
















