„Sięgnij po to...”
„Rozciągnij się...”
Szukałam głęboko w sobie, starając się odnaleźć miejsce, z którego po raz pierwszy wypłynęła ta znajoma energia. Kiedyś zawsze czułam, że jest tuż poza zasięgiem moich ramion, jakby zaledwie czubek paznokcia mógł ją musnąć, ale teraz miałam wrażenie, że potrzebowałabym kilku dodatkowych kończyn, by w ogóle się do niej zbliżyć.
Ale ona tam była. Musiałam wierz
















