Alfa Tytus uśmiechał się, patrząc to na Alexandra, to na mnie, wyraźnie spragniony tego, co miało nastąpić. W odpowiedzi nie mogłam powstrzymać się od lekkiego wiercenia się pod jego spojrzeniem.
Naturalnie, ze względu na swoją rangę, mój ojciec musiał zostawić mnie i usiąść obok Tytusa. Patrzyłam, jak odchodzi, i starałam się nie okazywać na zewnątrz, jak bardzo denerwuje mnie to, że mnie zostawi
















