Następny dzień zaczął się normalnie. Zjadłam śniadanie w kuchni z matką, zanim Lucy pomogła mi przygotować się do szkoły. Lucy nie wspomniała o liście i zachowywała się tak, jakby wszystko było w normie, za co byłam jej wdzięczna.
Mój ojciec wyjechał w interesach, ale miał wrócić dzisiaj i w głębi duszy byłam bardzo podekscytowana, że znów go zobaczę. Nie chciałam, aby nasza relacja potoczyła się
















