— Czy coś jest nie tak? — zapytałam, mrużąc oczy.
Nie dotykała napoju, zamiast tego wpatrując się w filiżankę nieco dziwnie. Serce mi zamarło. Czy tylko udawała, że nie wie, co właśnie zrobiłam?
Ale wtedy jej oczy zaszły łzami, a nieśmiały uśmiech drgnął na jej ustach.
— Nie, po prostu... to naprawdę miłe z Panienki strony. Dziękuję za taką troskę — powiedziała cicho. — Wiem, że jestem tylko służą
















