W drodze do szpitala miałam czas, by przetrawić to, co się właśnie wydarzyło.
Wciąż to czułam; to brzęczenie energii głęboko we mnie, o której istnieniu nie miałam pojęcia. To było tak, jakby nagle się obudziła, wywołana moją desperacją i bólem. Wiedziałam, że to była prawdziwa władza. Coś, czego istnienia nigdy sobie nie uświadamiałam, i sądziłam, że nikt inny też nie. Gdyby wiedzieli, że posiada
















