…. Z nagłym szarpnięciem w piersi, moje oczy otworzyły się szeroko. Dyszałam ciężko, próbując nadrobić duszność, która dławiła mnie zaledwie chwilę wcześniej.
… Tyle że nie byłam już nadziana na odłamek szkła….
Byłam w swoim łóżku.
Moje dłonie gorączkowo obmacywały ciało, szukając jakichkolwiek śladów obrażeń… ale ich nie było.
Więc to nie było prawdziwe? Ale ja to czułam. To nie mógł być sen. Wie
















