Jego lśniące oczy wpatrywały się prosto we mnie, a ja musiałam walczyć z pragnieniem, by spojrzeć za siebie i sprawdzić, czy ktoś inny tam nie stoi. Ale nie, czułam dotyk jego dłoni na moim policzku, a nawet ciepło bijące od jego skóry. To było prawdziwe, on mnie widział.
– Aria... – powiedział słabo.
– Jestem tutaj – odpowiedziałam.
Nie byłam pewna, jak zareagować. Cała ta sytuacja wciąż mnie nie
















