"Kurwa!" – krzyknęłam z frustracją, rzucając na ziemię kolejną teczkę z aktami. "Minęły już miesiące, Aleric, a my wciąż nie jesteśmy w lepszej sytuacji niż na początku".
Aleric siedział na parapecie naszego małego biura, trzymając w ręku własne dokumenty, które przeglądał. Wydawał się przyzwyczajony do moich drobnych, okazjonalnych wybuchów w ostatnich dniach i zazwyczaj je ignorował, ale dzisiaj
















