Perspektywa Avery.
W dniu spotkania ze starszyzną watahy byłam naprawdę zajęta w gabinecie mojego ojca.
Jego zapach wciąż się tam unosi, tęsknię za nim.
Muszę zgromadzić ogromną wiedzę o zarządzaniu watahą w tak krótkim czasie, a to mnie stresuje.
Nawet dobrze się nie wyspałam zeszłej nocy, byłam tak zajęta, że nie mogłam porządnie zjeść.
Służba przyniosła jedzenie do mojego pokoju na moje polecen
















