Perspektywa Avery.
Lunch minął w ciszy, co kilka sekund kradłam spojrzenia Leilani.
W tym momencie zapragnęłam mieć dar czytania w myślach.
Byłoby wspaniale wiedzieć, o czym myśli Leilani.
Rozległo się pukanie do drzwi.
"Drzwi są otwarte" - krzyknęłam, a do moich nozdrzy dotarł okropny zapach Shannon.
O Boże!
Czego ona znowu chce?
Nie rozmawiałam z nią od kilku dni, chyba że spotkaliśmy się przypa
















