Punkt widzenia Natalie
Nawet jeśli nie odzywał się do mnie zbyt często, zaczynałam odnosić wrażenie, że zjednuję sobie Killiana. Jego posępność i nieustanne, wrogie spojrzenia w ciągu dnia w niczym nie zapobiegały motylom, które wypełniały mój żołądek za każdym razem, gdy późno w nocy wsuwał się do łóżka obok mnie.
Nawet jeśli w świetle dnia chciał udawać, że mnie nienawidzi, przyciąganie mnie d
















