Punkt widzenia Natalie
Nie mogłam powstrzymać uśmiechu. Za każdym razem, gdy próbowałam, znów wkradał się na moją twarz. Jedno palące spojrzenie Killiana i znów był na mnie. Dotykał, całował, lizał i gryzł.
Dotrzymał słowa i uprawiał ze mną miłość raz za razem, sprawiając, że noc mojej rui niemal zbladła w porównaniu. Gdybyśmy mieli więcej czasu, z łatwością by to osiągnął. Nigdy nie sądziłam, ż
















