— Wszystko w porządku? — zapytałam, czując zdenerwowanie, ale jednocześnie spokój, gdy powoli opadały ze mnie emocje. Emocje, do których tylko on potrafił mnie doprowadzić. — Jeśli ci się to nie podobało, następnym razem zawsze możemy wykorzystać twoje biurko.
Moje słowa sprawiły, że jego ramiona się rozluźniły, a z ust wyrwał się krótki śmiech, ale na jego ściągniętych brwiach wciąż malowało się
















