Punkt widzenia Natalie
Zdarzało mi się już budzić w samotności. Zdarzało mi się budzić w jego ramionach. Ale tego ranka obudził mnie delikatny pocałunek na moich ustach, po którym szepnął mi do ucha słowa pożegnania. Moje zaspane serce natychmiast przyspieszyło, łomocząc w klatce piersiowej z powodu tej słodkiej chwili.
Kiedy chciał, potrafił być uroczy. Trzeba mu to przyznać.
Uchyliłam powieki i
















